Kiedy w jego życiu nie ma seksu – czuje się pusty, choć w rzeczywistości tęskni za miłością, a jego zachowanie nie daje mu szczęśćia, lecz przeciwnie – rozpacz, ból, depresję, wstyd, poczucie winy i inne trudne uczucia – twierdzi psychoterapeuta. Seksoholizm dotyka także kobiety. (fot. Pixabay) Leczenie seksoholizmu jest
Podszedłem do okienka, spojrzałem na nią i z wrażenia nie mogłem wydusić z siebie słowa. Stałem jak zaczarowany i wpatrywałem się w nią z zachwytem. W końcu jakoś się ogarnąłem i załatwiłem sprawę, ale nie potrafiłem zapomnieć o pięknej panience z okienka. Co tu ukrywać, zakochałem się od pierwszego wejrzenia
Myślę, że rozumiem co czujesz Mam 42 lata i jestem mężatką og prawie 19-stu lat. Mam 18 letniego syna i męża. Mąż pracuje za granicą żeby nam było dobrze. Ja również pracuję zawodowo, ale ostatnio choruję Bardzo kocham syna i męża, ale czasem pustko poprostu rozrywa mi serce.
Mam 38 lat. Nadal nie jestem żonaty. I nie mam zamiaru. Cztery lata temu nawet zaczęłem się zastanawiać nad koleżankami płci żeńskiej. Samotnych jest sporo. Może warto spróbować? Ale wszystkie jakoś kłopotliwe. Piękne i atrakcyjne wymagają wydatków na salony, kawiarnie, ubrania. Inne, niby nic specjalnego, nie piękności, ale
Jeśli zakochałeś się w kimś innym i jesteś w związku małżeńskim, ważne jest, aby nie spiesz się. Kiedy odczuwamy zdezorientowane emocje, możemy popełnić błąd polegający na podejmowaniu złych decyzji lub dawaniu się ponieść temu „miłującemu” impulsowi, nie mając jasności co do konsekwencji naszych działań.
Zakochałem się w chłopaku! Jestem chłopcem ! 2011-11-26 22:14:54; Zakochałam się w chłopaku który jest gejem! 2010-10-23 23:41:06; Zakochałem się w pewnym chłopaku.. I nie wiem.. 2011-08-10 21:39:32; Zakochałem się w chłopaku. Nie znam go. To dziwne. 2012-01-02 20:31:57; Zakochałem się, w chłopaku powiedzieć mu to, czy nie
. Zakochany w innej Rozpoczęte przez ~Paweł 74, 08 gru 2020 ~Paweł 74 Napisane 12 czerwca 2021 - 19:20 Wielbicielko Jej ,że mi nie chodzi o to,żeby jeść dwa ciastka naraz. Jedno mam i je jem,a drugie chce moc podziwiać ze świadomością,że go nie zjem. I Ona jest tym drugim ciastkiem. I absolutnie nie wybijam Jej facetów z głowy jak ten pies ogrodnika. Nie będę wchodził między Nią a jakiegoś potencjalnego mężczyznę. Chociaż będzie to pewnie trudne dla mnie. Szanuje Jej wybory. A jeśli chodzi o odejście od żony. Gdybym miał podać powód, to co powiem? Nic? Będzie to dziwne. Ze się zakochałem? To odrazu wszystko się wyda. Żona będzie drążyć w kim. Odrazu sprawdzi mi połączenia z telefonu. Nr koleżanki zna. Wierzę dziewczyne w tarapaty i Ja stracę bezpowrotnie. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 20 czerwca 2021 - 11:32 Ostatnio przelałem Jej parę tysięcy. Była zaskoczona. Zaraz odpisała,zebym cofnął przelew. Ze inna pewnie by się ucieszyła z darmowej kasy ,ale Ona nie, bo jest inna. Poza tym wie ,że nie jestem bogaty i nie ma się musiałem tłumaczyć,że z dobrego serca daje za darmo, poza tym żona na tym nie traci, dbam o żonę, i sam zrezygnowałem że swojego hobby,żeby Jej faktycznie Ona tyra na dwa etaty a i tak ciągle mnożą się wydatki. Pomogłem kobiecie w potrzebie, która ma ciężko,ale nie czeka na cud tylko tyra i nie chce nic za darmo. Tylko zaproponowalem,że niech odda mi kiedyś. A to weźmie na pilne potrzeby. Ale jakiś nic nie powiedziała na to. Uspokoiła się. Tak sprawdzilem,czy poleci na kasę. No nie poleci. Była wręcz wściekła. Ale już jest normalnie. Napisałem Jej,że przestanę już żalić się na moje małżeństwo i żonę bo zachowuje się jak cipa. Napisałem też,że nie zasługuje na żonę, co że mnie za mąż, skoro kocham się w innej. A udaje przed żona i światem dobrego na to,że zawsze mogę się wyżalić. Ze zasługuje na żonę. Skoro Mnie poślubiła. Ze gdyby nie ja ,byłaby stara zdziwaczała panną. I chociaż nie jestem w Jej typie, to uważa Mnie za bardzo dobrego człowieka. Ostatnio też napisałem,że będę rzadziej się odzywał. Muszę trwać w tym. Żona nigdy się nie dowie. Koleżanka Anioł pozostanie moim marzeniem,ale chociaż będzie w moim życiu jako przyjaciółką. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 20 czerwca 2021 - 11:43 Przestałem Ja adorować, bo i tak mnie nie pokocha. Ale jak będzie pod ścianą, to może poprosić zawsze o pomoc. Chce Jej dać do zrozumienia,że zależy mi wyłącznie na zdrowej relacji. Koleżeńskiej. Nie będę już Jej pisał wyznań ani komplementów. Tylko w ten sposób mogę uzdrowić relacje. Wszystko,co myślę o Niej będzie tylko w mojej głowie. I już żadnych niespodzianek ani kasy nie będzie. To Jej sam obiecałem. Ale kontaktu nie zerwę. Od żony też nie odejdę. Zrobię to, czego chce Anioł. Nie będę wtrącał się w Jej życie,ale w razie co może na mnie liczyć. Ona to wie. I wie,że nikt się tak o Nią nie martwi i troszczy jak ja. Kiedyś mi to napisała. Nie potrafię żyć inaczej. Nie potrafię o Niej zapomnieć. Zaraz będzie dwa lata, jak się wszystko zaczęło. Napisałem jeszcze Jej,że żałuje,iż wciągnąłem Ja w to ,że mogłem być cichym wielbicielem nadal i dusić to w sobie do konca zycia. Ona na to, żebym przestał się zadręczać. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~JD ~JD Napisane 20 czerwca 2021 - 11:47 Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 20 czerwca 2021 - 11:51 Doszedłem do jakiejś ściany faktycznie. To znaczy, mam świadomość,że nic się dalej nie zadzieje. Nie będę Jej partnerem Życiowym ani seksualnym. nasza relacja jest już na najwyższym etapie. I z tym się pogodziłem. Chociaż trudno jest. Ale cóż, zadowole się nawet przyjaźnią z Taką dziewczyna jak Ona. Nie rzucę się pod , auto tylko dlatego,że Nie podobam się Jej. Ale cóż . Lepiej nie liczyć na więcej i cieszyć się tym,że jest i poświęca mi czas . Może się wszystko zmieni kiedyś i życie mnie sami zaskoczy. W sumie od Niej zależy wszystko. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Baranek777 ~Baranek777 Napisane 20 czerwca 2021 - 23:24 Rozdawaj kasy ile chcesz. To tylko kasa. Porządna kobieta przyniosłaby te pieniądze z powrotem. Mam tylko nadzieję, że nie wpadniesz w depresję (np z powodu jej nowego bojfrenda) i nie popełnisz najgorszej możliwej głupoty jaką byłoby odebranie sobie życia. Pisałeś, że byłeś u spowiedzi czyli ateistą nie jesteś. Z grzechem można żyć. Być może uczynisz w życiu jeszcze niejeden dobry uczynek, który zniweluje tą zdradę emocjonalną i w ostatecznym rozrachunku Bóg okaże Ci łaskę. Najważniejsze co musisz zrobić to TRWAĆ! Jeszcze będzie dobrze. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 21 czerwca 2021 - 00:20 Ja Jej powiedziałem,że nie będę wchodził w paradę Facetowi, który zadba o Nią, będzie mu zależało, i któremu będzie zależało na Niej. Była na mnie zła za pieniądze. Długo się tłumaczyłem. Żeby nie oddawała. W końcu uległa. Mam potrzebę iść do spowiedzi. Pójdę. Tak naprawdę, to ja od początku chcę być Jej wsparciem, a nie kochankiem. Przyjacielem. Życzliwym kolegą. Reszta to marzenia ściętej głowy. Tymi wyznaniami, troska o Nią i pomocą chciałem Jej pokazać, jak można kochać kobietę. Ona tego nigdy nie doznała od innych. Nie szanowali Jej. Nie doceniali. Sama pytała mnie, co z Nią jest nie tak,że Ja porzucają po bliższym poznaniu i traktują jak dziwkę. Może dlatego,że radzi sobie w życiu i jest niezależna?Nie wpadnę w depresję jeśli kogoś pozna. Nie ma opcji. Przecież jestem tylko kolegą. Ale ostatnio mówi,że woli być sama. Ma koleżanki, przyjaciółki. Muszę trwać w tym stanie. Jeden fałszywy ruch i świat się może dowiedzieć. Gdybym nie miał żony, bez problemu bym te znajomość rozwinął do przyjaźni. Byłyby spotkania. Może się kiedyś uda. Pośpiech jest tu złym doradcą. Muszę być ostrożny. Łatwo o błąd. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 21 czerwca 2021 - 07:41 Postanowiłem,że nie będę narzekał do Niej na nic, tylko zacznę zachowywać jak facet, jak dobry kolega,bez żadnych wyznań, skupie się na Jej sprawach, Jej interesie i będę pisał rzadziej ,ale w konkretnej sprawie. Np. wczoraj dowiedziałem się co knują koleżanki w pracy i że może się spodziewać nieprzyjemnej sytuacji. Poprostu Ja ostrzeglem, że może zostać wplątana w aferę.. Żeby znów nie powtórzyło się to, co kiedyś. Żeby znów nie stała się kozłem ofiarnym. Tylko nie wiem, czemu żona Jej tego nie mówi, tylko ja muszę. Mówiła,że się przygotuje na to. Udowodniłem Jej już drugi raz,że ma fałszywe koleżanki w pracy. Sama przyznaje,że często są miłe i usiłują z Niej wyciągnąć informacje,a potem je wykorzystują za plecami. Tylko czemu żona nie jest do końca lojalna wobec Niej? A przecież tylko Ja zaprasza do domu i z Nią się lubi spotykać. Czyżby żona Ja też obgadywala do innych? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kwitnąca Wiśnia ~Kwitnąca Wiśnia Napisane 24 czerwca 2021 - 19:50 Paweł... i co u Ciebie? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 25 czerwca 2021 - 21:16 Niewiele Wiśnia. Ostatnio jakoś tak wyszło, że co drugi dzień pisaliśmy. Miałem Jej dużo do powiedzenia. Zaczynam budować normalna przyjacielska relacje, bez uwielbiania i deklaracji. I to Jej zadeklarowałem,że koniec uwielbień i wylewania emocji. Koniec narzekania na żonę. Powiedziała,że uważa mnie za rozsądnego faceta. Trochę też rozmawialiśmy o relacji Jej z żoną. Muszę trwać w tym co jest. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kwitnąca Wiśnia ~Kwitnąca Wiśnia Napisane 25 czerwca 2021 - 22:56 Dobre i to... Trzymaj się Paweł. I pisz jak jakiś przełom nastąpi ;-) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 26 czerwca 2021 - 06:48 Wiśnia. Nigdy Nie przypuszczałem, że będzie mi tak mocno na kims zależeć. I nie zniechęciło mnie to,że nie jestem w Jej typie ani to,że nie będziemy razem żyli. Doceniam każda relacje z Nią. Nie jestem z tych co grają Vabank, wszystko lub nic. Co chcą za wszelką cenę posiąść kobietę, chcą odwzajemnienia i jeśli usłyszą,że nie są w jej typie, to relacją też mnie zadowoli. Doceniam to,że piszę że mną. I to Jej mówiłem. A jeśli chodzi o relacje Jej i żony, to jest tylko kolezenska. I już się nie pogłębi. Kiedyś myślałem,że beda przyjaciółkami. Ale byłem w błędzie. To tylko dobre koleżanki. Lubią się i spędzać razem czas. Tamta się zwierza żona lubi Jej słuchać, ale sama nic nie mówi o sobie. Podzieliłem się swoimi wnioskami z moim Aniołem. Przyznaje mi rację. Wszystko, co myślę o Niej i emocje musza zostać w mojej głowie. To Jej obiecałem. Pytałem, czy Żona straciła w Jej oczach przeze mnie, ale mówi,że sama wszystko wid Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Baranek777 ~Baranek777 Napisane 26 czerwca 2021 - 13:08 ~Paweł napisał:Wiśnia. Nigdy Nie przypuszczałem, że będzie mi tak mocno na kims zależeć. I nie zniechęciło mnie to,że nie jestem w Jej typie ani to,że nie będziemy razem żyli. Doceniam każda relacje z Nią. Nie jestem z tych co grają Vabank, wszystko lub nic. Co chcą za wszelką cenę posiąść kobietę, chcą odwzajemnienia i jeśli usłyszą,że nie są w jej typie, to relacją też mnie zadowoli. Doceniam to,że piszę że mną. I to Jej mówiłem. A jeśli chodzi o relacje Jej i żony, to jest tylko kolezenska. I już się nie pogłębi. Kiedyś myślałem,że beda przyjaciółkami. Ale byłem w błędzie. To tylko dobre koleżanki. Lubią się i spędzać razem czas. Tamta się zwierza żona lubi Jej słuchać, ale sama nic nie mówi o sobie. Podzieliłem się swoimi wnioskami z moim Aniołem. Przyznaje mi rację. Wszystko, co myślę o Niej i emocje musza zostać w mojej głowie. To Jej obiecałem. Pytałem, czy Żona straciła w Jej oczach przeze mnie, ale mówi,że sama wszystko wid Alo ona jest próżna i głupia, albo wręcz bardzo roztropna. Jak ktoś mówi, że nie jesteś w jego typie, to głownie o wygląd mu chodzi, no i parę cech charakteru jak np poczucie chumoru czy pewność siebie. Jeśli po tych dwóch nieudanych małżeństwach, w które wstąpiła kierując się jedynie wyżej wymienionymi cechami, nadal postępuje tak samo, znaczy że nie potrafi uczyć się na własnych błędach. Twoja żona słusznie wytyka jej to, bo stara się jej to uświadomić. Jeżeli jednak jest bardzo roztropna, to okłamała Cię tak, żebyś miał łatwiej ugasić to uczucie. Jaka jest prawda nikt tego nie wie, ale Ty na pewno zaraz wyniesiesz jej ego pod niebiosa na tych anielskich skrzydłach. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 26 czerwca 2021 - 15:39 Męża miała tylko jednego. Czy jestem w Jej typie, czy nie naprawdę. Tego się nie dowiem pewnie. Wspomina o tym ,jak zacznę uczucia to nie ma znaczenia dla relacji przyjacielskiej, która chcialbym budować. Może to nawet plus. Bo nie dojdzie nigdy do zdrady fizycznej. Nie będę tego drążył. Może i kręci. Bo pół roku temu powiedziała,że właśnie w przypadku męża patrzyła na wygląd, a teraz wygląd nie jest najważniejszy, liczy się facet był dobry, żeby dbał i powiedział dobre słowo, był czuły. Próżna i głupia nie jest. Ma grubo po czterdziestce. wie, czego chce od życia. Tym,że nie jestem w Jej typie mojego uczucia nie ugasi. Bo już od roku to wiem i bardziej się nakręciłem. Nie przeszkadza mi to. Przecież żyć z Nią nie będę. Tu chodźi o koleżeńskie relacje. Dlatego obiecałem Jej nie pisać wyznań. Traktować Ją jako przyjaciółkę. Nie uzewnętrzniać uczuć. Chociaż trudno mi. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 26 czerwca 2021 - 15:43 Zaczynam przebudowywać te relację na normalna. Tylko jak ma być normalna, jak ukrywam ja przed światem. Gdybym nie miał żony byłoby to łatwe i normalne. Mógłbym wpaść na kawę. Czy pogadać w kawiarni. Legalnie dzwonić i bez zalewania komplementami i wyznaniami. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Wielbicielka napisów końcowych ~Wielbicielka napisów końcowych Napisane 26 czerwca 2021 - 16:14 To jest w dalszym ciągu "relacja jednostronna". Jesteś tym totalnie zaślepiony. Nie wiem jak to się dzieje, że Ty sam tego nie zauważasz, mimo iż konsekwentnie piszesz o tej "relacji" w liczbie pojedynczej. Ty miałeś jej dużo do powiedzenia, Ty zaczynasz budować normalną przyjacielską relację, Ty zaczynasz przebudowywać relację na normalną - tak jakby była w ogóle jakaś inna relacja (??). Nie zauważyłam, abyś kiedykolwiek napisał o tej Waszej niby relacji per my. A ona równie konsekwentnie trzyma Cię na dystans:~Paweł napisał: Czy jestem w Jej typie, czy nie naprawdę. Tego się nie dowiem pewnie. Wspomina o tym ,jak zacznę uczucia wylewac.(...) Dlatego bardzo słusznie zauważył @Baranek777:~Baranek777 napisał: Alo ona jest próżna i głupia, albo wręcz bardzo roztropna. (...) Jaka jest prawda nikt tego nie wie, ale Ty na pewno zaraz wyniesiesz jej ego pod niebiosa na tych anielskich skrzydłach. Ja już Ci kiedyś napisałam, że ta ułuda, którą tu sobie kreujesz, teraz pod postacią substytutu zwanego przyjaźnią runie Ci kiedyś na głowę z wielkim hukiem. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 26 czerwca 2021 - 16:40 We wszystkim przeszkodą jest ,że jestem żonaty i znają się z żoną. Bo przecież kolega czy przyjaciel, to nie jest ktoś, z kim się idzie do łóżka czy żyje na codzien. To ktoś,z kim można pogadać, kto pomoże ,czy wesprze, doradzi. Doceni. Jestem w stanie to wszystko Jej dać na dzień dzisiejszy i to bez żadnych odwzajemnien z Jej strony. Dystans fizyczny jest, bo jak się niby mamy spotkać. Jedynie w większym gronie. Ale rozmawiamy o wszystkim. Czasem pytam o coś ze skrepowaniem. Ale ona mówi pytaj śmiało. Mówi mi więcej niż żonie. O pewnych rzeczach tylko ja wiem. To mi mówiła. Wie,że nikomu nie zdradzę. Mogę być Jej powiernikiem. I chcę być. Sytuacja dla Niej nie jest komfortowa. Bo jestem żonaty. W razie czego na Nią wszystko spadnie. Bo ja mam wszędzie opinie wiernego misia. U żony, innych koleżanek też. A przecież sam wszystko zainicjowałem. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Wielbicielka napisów końcowych ~Wielbicielka napisów końcowych Napisane 26 czerwca 2021 - 17:00 Daj sobie już spokój. Przeszkodą wcale nie jest to, że jesteś żonaty. To jest znajomość palcem po wodzie pisana. I to wyłącznie przez Ciebie. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 26 czerwca 2021 - 17:01 Uważam,że Ona nie zjawiła się w moim życiu przypadkowo. Po coś jestem potrzebny Jej i Ona mi, chociaż ja Jej potrzebuje bardziej. pomogłem Jej finansowo, doceniam Ja, otworzyłem oczy na niektórych ludzi w pracy, dzięki mnie uniknęła kłopotów ze skarbówka na większą sumę. Cokolwiek dla Niej zrobiłem czy zrobię, z potrzeby serca. I Ona to wie. I uświadamiam Jej,że szanuję Jej gusta i wybory. I nie zamierzam wtrącać się w Jej inne relacje czy potencjalne związki z mężczyznami. Myślę,że zbuduje z Nią dobra relacje, ale to wymaga czasu. Niestety, to co zrobiłem na początku znajomości, wystraszyło i zniechęciło Ja do mnie. Teraz się Jej nie dziwię. Żonaty facet i wyznania to oznacza kłopoty, choćby był cudowny. Ona i tym wie. Nie ma czegoś takiego jak relacja jednostronna. Jeśli piszemy bardzo dużo i coraz częściej od pół roku. I to są bardzo osobiste i często intymne tematy. To nie jest to jednostronne. Bo oboje otwieramy się. I Ona to robi,bo widzi,że jestem szczery wobec Niej. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 26 czerwca 2021 - 17:07 Coraz bardziej wiem,jak mam postępować z Nią. Czego unikać. Żeby było lepiej. Nawet sobie wypunktowalem jak postępować. W tym roku parę błędów popełniłem, sugerując się radami na forum. Ale już ich nie popełnię. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie » odpowiedz » do góry
Zakochany w innej Rozpoczęte przez ~Paweł 74, 08 gru 2020 ~Tomek Napisane 08 grudnia 2021 - 22:11 Jak leki działają, to jesteś w miarę "ogarnięta". Ale bez...to jesteś chamska i wulgarna. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 08 grudnia 2021 - 22:30 Jak nie masz nic do powiedzenia,to nie trolluj tu. Chociaż zakochałem się w niewłaściwej kobiecie i adorowalem ja, to jednak nie zwariowałem. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Tomek ~Tomek Napisane 08 grudnia 2021 - 22:38 Ech, a Ty nadal nic nie rozumiesz... Przytulaski na dobranoc :D Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 09 grudnia 2021 - 13:05 Mon, jeśli jeszcze to czytasz, to wczoraj żona mi powiedziała,że gdyby fascynowała mnie jakaś znajoma kobieta, odrazu by to odkryła po moim zachowaniu. A jednak nie zna mnie, chociaż kilkanaście lat mieszkamy razem. Wątpię,żeby udawała,że nie wie. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Ona ~Ona Napisane 09 grudnia 2021 - 16:27 ~Paweł napisał:Nie brałem tego pod uwagę, ponieważ jestem żonaty. One są koleżankami. Zaproponowałbym Jej tym nie dla psa kiełbasa. To nie dla mnie dziewczyna. Mówisz o pewnie czeka na Nią Jej książę. Tak pisałem Jej kiedyś. Nigdy nie złożyłem Jej wprost żadnej oferty poza przyjaźnią. Jedyna opcja, gdyby się jakoś wydało i żona sama złożyłaby pozew i odeszła. Tylko wtedy odbiłoby się to na koleżance. Straciłaby dobrą opinię u szacunek. Dużo zła by się wyzwoliło. Czyli przeszkodą jest żona, która dodatkowo jest jej koleżanką. Czy koleżanka jest poza twoim zasięgiem, nie twój level. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 09 grudnia 2021 - 17:13 Tak to można ująć. Jest z wyższej półki. Nie jestem wariatem, zdaje sobie sprawę z beznadziejności sytuacji, ale umiałabym żyć z Nią w zdrowych przyjacielskich relacjach. Poza tym jest ostrożna po rozczarowaniu poprzednimi mężczyznami. Wykorzystali Jej słabość po rozwodzie. Po zdradzie męża była w psychicznym dołku , myślała,że są jeszcze szlachetni mężczyźni na świecie, niestety okazali się dupkami, którzy widzieli w Niej tylko obiekt seksualny. Jest ostrożna, boi się zaangażować w faceta. Chodzi Jej o to by zawsze nie być samotna . Mieć wsparcie, mieć z kim iść na spacer, pogadać wieczorem. Czułości też potrzebuje. Boi się kolejnego rozczarowania. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 09 grudnia 2021 - 17:37 Patrząc realnie, to co ja mógłbym Jej zaoferować? Nie jestem w Jej typie urody, mam żonę i nie jestem majętny. Oszczędności nie starczyłoby mi nawet nowe mieszkanie. Mieszkanie u Niej odpada, póki syn jest w domu, żaden facet z Nią nie zamieszka. Pozostaje wynajem. Ona o tym wie. Pozostaje mi najwyżej relacja przyjacielska. Jej potrzeby jest mężczyzna wrażliwy, opiekuńczy, w Jej typie, oczywiście wolny. Który zapewni Jej dach nad głową. Sama ma niewielkie oszczędności i stare auto, które ostatnio często nawala. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Mon ~Mon Napisane 10 grudnia 2021 - 17:36 ~Paweł napisał:Mon, jeśli jeszcze to czytasz, to wczoraj żona mi powiedziała,że gdyby fascynowała mnie jakaś znajoma kobieta, odrazu by to odkryła po moim zachowaniu. A jednak nie zna mnie, chociaż kilkanaście lat mieszkamy razem. Wątpię,żeby udawała,że nie wie. Paweł, czy Ty wierzysz w każde jej słowo? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 10 grudnia 2021 - 20:19 Tak. Ufam żonie. Wierzę jej. Czemu miałbym nie wierzyć ? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Mon ~Mon Napisane 12 grudnia 2021 - 11:57 Ona nie zna Ciebie, może Ty tez nie do końca znasz ją Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~oigugiupohoip ~oigugiupohoip Napisane 12 grudnia 2021 - 17:21 troll się reaktywował, tyle że obecnie pisze pod dwoma nickami: paweł i mon.... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Mon ~Mon Napisane 12 grudnia 2021 - 17:23 ~oigugiupohoip napisał:troll się reaktywował, tyle że obecnie pisze pod dwoma nickami: paweł i mon.... Sam jesteś trolem, ty przebrzydły chomiku!! Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Mon ~Mon Napisane 12 grudnia 2021 - 22:59 A teraz jakiś debil podszywa się pod mój nick. Żenada… Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 13 grudnia 2021 - 08:28 Mon. Pode mnie też się tu podszywali. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 13 grudnia 2021 - 10:22 Mon, myślę,że żona jest zawsze lojalna wobec mnie, chociaż traktuje mnie protekcjonalnie, przyznała się mi do tego gdy spytałem. Twierdzi,że mnie bardzo dobrze zna. Od czterech miesięcy nie piszę do koleżanki Anioła. Myślę,że zdążyłem się w porę opamiętać. Wszystko, co robiłem przez półtora roku nie miało sensu. Do niczego nie doprowadziło. A mogło tylko przysporzyć wiele zła. Napiszę Jej gołe zwykle życzenia na święta, jeśli nie będzie okazji złożyć osobiście. W tym nie ma chyba nic złego, składam je różnym znajomym, żona tak samo. Zresztą w tym roku składałem kilka razy. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Tymek ~Tymek Napisane 14 grudnia 2021 - 12:59 popisz jeszcze coś baranie Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Żulia ~Żulia Napisane 15 grudnia 2021 - 17:38 Siedząc w komisji na egzaminach z nudów zaczęłam czytać ten wątek, dobrnęłam do 38 podstrony, nie wiem czy warto dalej czytać tę książkę, otworzyłam na ostatniej podstronie, z której niczego się nie dowiedziałam. Możesz mi streścić co się wydarzyło pomiędzy lutym 2020 a grudniem 2021? Jak się skończyła ta historia? O ile się skończyła(?) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Paweł 74 ~Paweł 74 Napisane 15 grudnia 2021 - 18:17 Pytasz na serio? Bo już przyzwyczaiłem się tu do drwin i ironii? Są tu trolle, którzy zmieniają Nicki. Sorry. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~✟otis✟ ~✟otis✟ Napisane 15 grudnia 2021 - 18:35 @Paweł Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Żulia ~Żulia Napisane 15 grudnia 2021 - 18:52 Pytam czy coś się zmieniło przez te ostatnie 10 miesięcy, czy coś się posunęło do przodu, czy coś się rozstrzygnęło? Bo nie wiem czy mam tracić czas na czytanie, to jednak grubsze niż "Krzyżacy" się okazuje... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie » odpowiedz » do góry
Odpowiedzi Jeśli możesz to pojedz do niej jeszcze na troche (do babci ; )) a jak nie to postaraj sie zapomniec ... to trudne . A na nieprzespane noce najlepszy jest miód z mlekiem . ; ) Viep odpowiedział(a) o 18:38 Kolego, mam podobną sytuację, tylko że z większą Ci tylko jedno, spróbuj zapomnieć, to będzie najlepsze w takim wypadku. blocked odpowiedział(a) o 07:52 No nie wiem bo ona o tym już wie nie wiem czy będzie chciała... :/ blocked odpowiedział(a) o 10:19 Nie obraz sie, ale to jest bardziej zauroczenie niz zakochanie. blocked odpowiedział(a) o 18:32 Ja już ten temat zakładałem 1 miech temu ale nikt nie odpisywał ja napisałem w sms co do niej czuję, a ona dla brata ciotecznego powiedziała, że w ogóle się nie znamy i nie zamierza do białegostoku (60km) jeździć... A mój brat powiedział wczoraj, że się o mnie dopytuję i nie wiem co robić... A do babci już na te wakacje nie pojadę tak wyszło... A miałem się z niąbliżej poznać... blocked odpowiedział(a) o 18:39 Ja się 2 tyg. temu pogodziłem z tym ale jak usłyszałem, że dopytuje sięo mnie pomyślałem, że może to jakaś szansa... I znowu nie moge o niej myśleć ostatnią noc myślałem tylko o niej... Zakochałeś sie w niej . Poproś kuzyna o nr tele do niej, przecież powinien ją znać. Zorganizujcie jeszcze jedno spotkanie np w kinie czy znowu na oglądaniu filmu. Sprubuj sie z nia bliżej zapoznać . POWODZENIA Uważasz, że ktoś się myli? lub
Dołącz do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 7 ] 1 2013-06-08 13:22:56 optymista1 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-08 Posty: 3 Temat: Chyba zakochałem się w koleżance z pracy,jestem żonatyProblem polega na tym że pracujemy ze sobą od roku,praca jest nie typowa bo na statku,widzimy się przez 3 w początku naszej znajomości były rozmowy które nas bardzo zbliżyły,spotkaliśmy się w realu czyli na lądzie ,ona mieszka w innym mieście ja w innym,i wylądowaliśmy razem w łóżku,seks był bardzo namiętny,nadmienię że z żona mam bardzo dobre relacje jesteśmy w wieku 40 lat 19 lat po ślubie od 23 jesteśmy ze sobą ,sex i wszystko jest jak najbardziej od jakiegoś czasu,moja znajoma ,zaczęła mnie unikać wiem że nie jest w żadnym związku wychowuje syna,i jak sama mówiła ,traktowaliśmy się jak dobrzy przyjaciele,ja jakoś wyszedłem po za te ramy ,teraz w pracy nie ma chęci ze mną rozmawiać choć wiedziała że mam żonę,nie jestem w stanie sobie poradzić tym wszystkim ,nie mówiłem jej że się w niej zakochałem,choć nie bardzo wiem jak się odkochać,pracujemy razem widujemy się często,w jakimś stopniu rozmawiamy ze sobą ale to już nie jest to,chce się odkochać ale nie wiem jak to zrobić.!!! 2 Odpowiedź przez syla135 2013-06-08 13:31:35 syla135 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-19 Posty: 1,974 Wiek: 26 Odp: Chyba zakochałem się w koleżance z pracy,jestem żonatyjesli chcesz sie odkochać to jej unikanie ciebie jest ci to trudne ale uważam ze powinniście ograniczyć swoje kontaktu tylko do spraw służbowych i tyle!chyba jesteś zauroczony a nie zakochany co nie zmienia faktu ze już dotarliście zadaleko!skończ z tym i tyle 3 Odpowiedź przez Milionek 2013-06-08 14:30:51 Milionek Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Dekorator szkła ... Zarejestrowany: 2013-05-23 Posty: 3,088 Wiek: 40+ Odp: Chyba zakochałem się w koleżance z pracy,jestem żonaty Witam Jak widać coraz więcej jest takich żonaci mężczyzni,zakochują się w swoich koleżankach z tak się dzieje?Dlaczego ulegają pokusom... kurcze i zdradzie !!! No tak ,ona to nie aniołek,bo również świadomie wplątała się w że masz dobre relacje z żoną? a polazłeś do łóżka z koleżanką???To chyba coś nie tak jest.......... Nie umiałeś się opanować... Polsce zrobiło się jak w Ameryce... A koleżanka pewnie poszła po rozum do głowy,tylko że za pewnie się nie odzywa... ale cóż masz problem mi żony,że jej mąż okazał się ................ 4 Odpowiedź przez optymista1 2013-06-09 21:29:30 optymista1 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-08 Posty: 3 Odp: Chyba zakochałem się w koleżance z pracy,jestem żonatyTak wszystko,co tu piszecie jest prawda,tylko że unikanie jest dość trudne,myślę że jakoś wyjdę z tego wczoraj zjechałem ze statku na własna prośbę żeby nie komplikować sytuacji,zawsze uważałem siebie z rozsądnego człowieka i takim mnie widza współpracownicy i znajomi a tu bum ,zawsze służyłem radą innym,trzeb się zgłosić po poradę do specjalisty,mimo wszystko dziękuję za Wiem okazałem się..........=( 5 Odpowiedź przez Milionek 2013-06-10 01:04:44 Milionek Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Dekorator szkła ... Zarejestrowany: 2013-05-23 Posty: 3,088 Wiek: 40+ Odp: Chyba zakochałem się w koleżance z pracy,jestem żonaty Witaj Optymisto Jak wiadomo łatwiej jest radzić,jeśli problem nie dotyczy popełnia błędy,ale ten jest ohydny i wstrętny zwłaszczadla żony. Dobrze dla Ciebie że masz wyrzuty sumienia,bo toznaczy że umiesz siebie ocenić................ co zrobiłeś mojemu byłemu mężowi nigdy nie nadaljest w związku z Kochanicą z tym dobrze,że po za granicamikraju. No i po drugie, za dużo złego zrobił .... Nie wiem czy powiedziałeś żonie...itd... ale to TwojaPrywatna sprawa... choć nie lekko przejść z takim "ciężarem"do ......hmm Cóż mogę Tobie Życzyć.......... 6 Odpowiedź przez optymista1 2013-06-10 08:01:31 optymista1 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-08 Posty: 3 Odp: Chyba zakochałem się w koleżance z pracy,jestem żonaty Żonie nie powiedziałem,choć rozważam tą opcje ,z tym że nie chciałbym więcej jej ranić jest za dobrym człowiekiem,jeżeli popełniłem ten błąd może przejdę przez to sam,i niech pozostanie to moją tajemnicą,na pewno z czasem wymarzę to z pamięci,ale i tak idę po poradę do specjalisty i po wizycie podejmę Posty [ 7 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
Prowadzi podwójne życie - ma żonę i syna, jest też w związku ze swoim chłopakiem. Wie, że ujawnienie orientacji seksualnej zachwieje jego pozycją społeczną oraz nadwyręży relacje rodzinne, ale jednocześnie może okazać się jedyną drogą do szczęścia. Mężczyzna jest w potrzasku. Nie wie, czy dłużej okłamywać siebie i bliskich po to, aby podtrzymać iluzję szczęśliwej "głowy rodziny", czy wyjawić prawdę i ponieść odpowiedzialność za swoje wybory. Zobacz film: "Urodziła na własnym weselu" 1. Ożenił się z kobietą, mimo że pociągali go mężczyźni Homoseksualista, który pragnie pozostać anonimowy, wyznał, że zmaga się z poważnym dylematem. "Mój problem - jak sądzę, jest dość nietypowy. Mam nadzieję, że ktoś mi coś doradzi. Od blisko 6 lat jestem żonaty, mam 5-letniego syna. Żona nigdy mnie specjalnie nie pociągała, ale sypiałem z nią - bardzo rzadko (...) może ktoś stwierdzić, że jestem bi, ale ja czuję, że pociągają mnie w zasadzie tylko mężczyźni. Spytacie - dlaczego ożeniłem się z nią? Otóż nie chciałem plotek na swój temat, jestem z dobrze sytuowanej rodziny, dość znanej w naszym mieście. Ona była sympatyczną dziewczyną, może sam siebie oszukiwałem, że jakoś to będzie" - napisał mężczyzna. "Przed nią miałem tajemny związek z chłopakiem. Ciągle szukałem wymówek, żeby jak najrzadziej dochodziło do seksu, na szczęście w ciążę zaszła dość szybko, więc natychmiast ślub, seks był rzadko, bo żonę zajęły obowiązki nad dzieckiem. Zupełnie przypadkowo poznałem wtedy na delegacji chłopaka, który najwidoczniej we mnie coś wyczuł, bo bez trudu i oporów mnie uwiódł. Przeżyliśmy wspaniały seks" - kontynuował. "Czułem, że żyję. (...) Pewien czas temu poznałem chłopaka, który stał się dla mnie ważny. Z żoną sypiam nadal, chociaż bardzo rzadko, z moim chłopakiem o wiele częściej. Wszystko się we mnie kłóci. Chciałbym być z nim, ale nie chcę urywać kontaktu z dzieckiem. Poza tym paraliżująco się boję utraty dobrej opinii. Jestem rozbity, nie wiem co robić. Jeśli o żonę chodzi - przyznam, że nie zależy mi na niej ani na kontakcie z nią. Zależy mi na synu no i na dobrej opinii. Chciałem się wygadać, licząc może na jakieś rady, może ktoś przeżył coś podobnego" - wyjaśnił internauta. 2. Seksuolog: Krzywda dzieje się po obu stronach Tomasz Brzózka, psycholog i seksuolog, w rozmowie z WP Parenting przyznał, że sytuacja mężczyzny nie jest tak rzadko spotykana, jak mogłoby się to wydawać. - Początek wypowiedzi internauty jest dość klasycznym przykładem tego typu relacji. Część mężczyzn homoseksualnych żeni się z kobietami właśnie z powodu tego, że istnieje swego rodzaju presja rodzinna czy chęć zapewnienia i utrzymania pozycji społecznej, zawodowej czy zarobkowej - przyznaje psycholog. - Takie przypadki są spotykane i często bywa tak, że współżycie z żoną jest bardzo rzadkie i to żona jest tu raczej osobą inicjującą. Ono ma być dla niej pewnego rodzaju zapewnieniem, że wszystko jest z tym mężczyzną w porządku, bo brak współżycia w małżeństwie musi rodzić szereg wątpliwości - dodaje Tomasz Brzózka. Bohater artykułu jest zagubiony i być może nie potrafi podjąć decyzji z obawy przed konsekwencjami (123 rf) Psycholog podkreśla, że prowadzenie podwójnego życia jest krzywdzące nie tylko dla mężczyzny, lecz także jego bliskich. - Tkwienie w czymś, czego się nie akceptuje, jest krzywdą, dla samego siebie, bo nie jest się autentycznym wobec własnych potrzeb, pragnień i budowy życia, które jest satysfakcjonujące. Wobec rodziny też jest to krzywdzące, bo utrzymuje się pewnego rodzaju fikcję. Ten mężczyzna jest samotny, zmaga się z różnymi dylematami, jest homoseksualny i choć spełnia się w związku z innym mężczyzną, to wciąż tkwi w małżeństwie, którego nie może przerwać. Być może boi się odpowiedzialności emocjonalnej za decyzję o rozstaniu się z żoną - przypuszcza seksuolog. 3. Czy mężczyzna powinien ujawnić się przed żoną? - Nie ma jednej odpowiedzi na to, co powinien powiedzieć żonie. Część terapeutów par, która rozmawia z kimś, kto zdradził swojego partnera, uważa, że o zdradzie nie powinno się informować małżonka. Chodzi o to, że ciężar odpowiedzialności za to, że żyło się poza własnym małżeństwem ponosi ta osoba, która zdradziła. Nie można obdzielić drugiej osoby taką krzywdą, trzeba się samemu z tym uporać - przekonuje ekspert. Brzózka podkreśla, że bohater artykułu nie umie podjąć jednoznacznej decyzji także z tego powodu, że związek z żoną zapewnia mu pewne korzyści. 4. Maria Rotkiel: Kryzysów wynikających z takiej sytuacji może być wiele Maria Rotkiel, psycholog i terapeuta rodzinny w rozmowie z WP Parenting twierdzi, że to życie w kłamstwie doprowadza do tkwienia w toksycznych relacjach. - W takiej sytuacji znajdują się zazwyczaj ci mężczyźni, którym trudno było funkcjonować ze swoją orientacją seksualną. W ich świadomości pojawił się lęk, że nie zostaną zaakceptowani przez środowisko, ale trzeba powiedzieć, że jeżeli ktoś żyje wbrew sobie, to prędzej czy później uwikła się w trudne i toksyczne relacje. Tak naprawdę receptą na udane życie jest życie zgodne ze sobą, nawet jeśli będzie się to wiązało z bardzo trudnymi decyzjami, czy byciem w kontrze do osób, na którym nam zależy - środowiska czy rodziców. Psycholog wymieniła konsekwencje, które wiążą się z prowadzeniem podwójnego życia, które zawsze doprowadza do czyjegoś cierpienia. - Przykład bohatera artykułu, pokazuje, że żyjąc wbrew sobie, będziemy się wikłać, żyć w rozdarciu i kłamstwie, a to jest ogromne cierpienie. Taka osoba żyje w ogromnym stresie, że kłamstwa wyjdą na jaw. Istnieje obawa, że osoba okłamana, kiedy dowie się o byciu okłamywaną, odejdzie. Po latach może dojść także do chorób o podłożu psychosomatycznym. Nierzadko, ludzie, którzy żyją w podobnych relacjach, po prostu zaczynają chorować fizycznie. Zaczyna się od stanów lękowych, permanentnej nieufności, podejrzliwości, rozdrażnienia. Może dochodzić do autoagresji, picia alkoholu, agresji. Kryzysów wynikających z takiej sytuacji może być wiele - podkreśla psycholog. 5. Jaką podjąć decyzję? - To, co ja bym radziła, to byłoby to odplątanie węzłów kłamstwa, nawet jeśli wiąże się to z bardzo trudnymi rozmowami. Większość rodzin dzięki niej znajduje spokój i równowagę. Partnerzy najczęściej się rozstają, bo to nie jest dobry związek, jeżeli jedna osoba jest homoseksualna, a druga heteroseksualna. Ale to, że ktoś wychodzi z roli męża, w której nigdy się dobrze nie czuł, nie oznacza wyjścia z roli ojca. Jeżeli mężczyzna jest dobrym ojcem, a często tak się zdarza, to ich partnerki, będąc mądrymi kobietami, nie utrudniają relacji z dzieckiem - podkreśla psycholog. Rotkiel zwraca szczególną uwagę na kobiety, które są w tej sytuacji najbardziej poszkodowane. - Z punktu widzenia kobiet życie z takim mężczyzną jest bardzo trudne. One często myślą, że to jest ich wina, że nie są wystarczająco atrakcyjne, że problem jest po ich stronie, że nie dbały o siebie wystarczająco. Są później pozamykane seksualnie na inne relacje, mają kłopoty, żeby się na kogoś otworzyć. Kobiety muszą wiedzieć, że w tym nie ma żadnej ich winy. Brak pożądania, czucie się nieatrakcyjną wynikało z tego, że ich partner po prostu nie był zainteresowany kobietami. One muszą potem pracować nad swoją samooceną, bo ona po takiej relacji kolokwialnie mówiąc "leży" - wyjaśnia psycholog. Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez polecamy
jestem żonaty mam 44 lata zakochałem się w innej