Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiersze i oznaczony tagami Spotkanie po latach. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika . ← „Honorowy medal” W tej kategorii znajdują się gotowe przypinki na imprezy związane z rocznicą ukończenia szkoły, leciem matury, na zjazdy szkolne i spotkania klasowe po latach. W ramach zamówienia nieodpłatnie dokonujemy drobnych zmian w projektach np. dopisanie nazwy szkoły lub daty spotkania. zaloguj się aby dodać komentarz » Komentarze (2) Tesss 2007-11-11 "Spotkanie po latach"-to moze byc spotkanie z pierwsza miloscia, Zjazdy szkolne lub uniwersytecie- gdzie osoby 1 września 2022 roku, godz. 17:52 24,3°C. Po latach. Rzeczy zwykle mają swój początek i koniec. Niektóre z tych rzeczy mają nieco dłuższy koniec niż inne. Szybciej się zużywają, szybciej się nam nudzą, szybciej zostają zastąpione przez inne. Niektóre z nich towarzyszą nam przez dłuższy czas. Wiersz: spotkanie po latach Kobieta siadła przy oknie obok niej puste siedzenie. Drzwi ktoś otworzył pospiesznie jeszcze s - Wiersze.kobieta.pl Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ Spotkanie. Na czterdziestolecie matury. Te same głosy imiona i obce już twarze poorane bruzdami włosy popiołem przyprószone w pamięci obrazy malowane pędzlem wspomnień w dzisiejszych spojrzeniach szukamy dawnych blasków młodzieńczych miłosci oprzy melodiach młodosci przeplatamy niezdarnie wczorajsze rytmy Dziś czas się zatrzymał . Wiersze powstają pod ciśnieniem emocji. Tak jest zawsze. A emocje bywają różne, bo różne są ich źródła. Byłam kiedyś uczennicą liceum w Gdyni. Ten czas pozostał wspomnieniem. Dobrym. Mimo że pod skrzydłami mojej siostry najstarszej nie było mi łatwo. O niej i naszych relacjach nie umiem napisać. Były toksyczne. Co innego szkolny świat. Ale... Zaraz po maturze wyjechałam z Gdyni. Koleżeńskie więzi się porwały, pochłonęło nas życie. Po wielu latach w gronie tych, co pozostali na miejscu, urodził się i zaczął działać komitet organizacyjny koleżeńskich spotkań. Pierwszy raz zobaczyliśmy się wszyscy, no... prawie wszyscy po 26 latach. Oni... W ciągu minionego czasu spotykali się w sposób naturalny. Życie większości toczyło się, jeśli nie w Gdyni, to na Wybrzeżu. Byli blisko, pod ręką. Ja oddalona, żyłam wspomnieniami. Udało mi się być na kilku kolejnych spotkaniach, nie na wszystkich, niestety... Przeżywane emocje spróbowałam zawrzeć w wierszach. Pisałam je będąc w różnych nastrojach, mieszały się we mnie sentymentalny liryzm i ironiczny sarkazm. Wyszło, jak wyszło... Tyle lat minęło wychyleni ku sobie ze swoich światów równoległych na jedną chwilę wstępujemy do Heraklitowej rzeki pieszcząc złudną nadzieję że nic się nie zmieniło a my wciąż piękni dwudziestoletni fleszem spojrzeń niedowierzająco omiatamy wzajem swoje twarze wciągamy jak banderę uśmiech maskujący kod sygnałowy i reanimujemy wiarę że tworzymy wspólnotę bo chodziliśmy do tej samej budy stado ptaków przelotnych dziobiemy pospołu pokruszony chleb wspomnień 2005 Co ja tu robię osaczona rozgwiazdami uśmiechów stawiam ostrożne kroki wśród gorączkowych powitań kaskadami spływają słowa a wpatrzone w siebie źrenice lśnią odkurzoną młodością w dodekafonii dźwięków i przestrzeni ruchomych obrazów krzyżują się sygnały ja – brzoza radiotelegrafistka odbieram i wysyłam odpowiedzi obrzeżami myśli przemyka cień smutku co ja tu robię skoro jego nie ma nieśpiesznie zrzucam skórę kibica – outsidera wtopiona w tło tkam wraz z innymi materię wspomnień kolorowy patchwork gorliwe potwierdzenie że byliśmy Sabat czarownic spotkałyśmy się choć los rzucił nas w cztery strony świata wędrujemy teraz pętlą czasu tam i z powrotem słowa jak serie z szybkostrzelnych dział rozpryskują się między nami zapadają w krótkie chwile ciszy sączymy wino śmiech i łzy na przemian chłoniemy przyśpieszony kurs historii tyle się zdarzyło chwile szczęścia i traumy losu narodziny i śmierci dorosłe dzieci i wnuki i mężczyźni ach ci mężczyźni tacy wspaniali i tacy nieudani miłość i samotność i znowu łzy każda płacze do swego lustra a potem znowu śmiech tamte wagary – pamiętasz chcesz dam ci przepis na śledzie pod pierzynką czas zatoczył pętlę znów mamy niegdysiejsze naście lat a ciemne warkocze zmagają się z dzisiejszą siwizną za rok znów musimy się spotkać przyrzekamy solennie i każda wraca w swoje koleiny 2008 Spotkanie po latach (Po spotkaniu z absolwentami na uroczystości 70- lecia szkoły, dn. 2017 r.) Patrzę na twarze, skąd ja je znam,Choć czas je zmienił, wyraz ten sam,Ten sam w nich uśmiech, ten z dawnych lat,Chociaż zmieniony, inny już świat. Czas się zatrzymał, by wrócić znów,Przywrócił chwile, jak z pięknych snów;Znów jestem młoda, kręci się łza,Niechaj ta chwila na wieki trwa. Zamykam oczy, pytam czy śnię,Oczyma duszy widzę jak w mgle,To znów zdarzenia stają jak żywe,Takie prawdziwe, takie szczęśliwe. Stąpam po śladach, cofa się myśl,Jak dobrze znowu tą drogą iść,W kalejdoskopie zatrzymać czas,Lecz nikt już więcej nie woła nas. Teresa Zajewska Zjawił się młodzieniec na spotkanie, ze swoją wymarzoną dziewczyną, lśniące buty, nowiutkie ubranie, czeka już pod parkową olszyną, Ściskając w ręku różę pąsową, przechadza się piaskową aleją, z gołębim sercem i w chmurach z głową, serce trzepocze, oczy się śmieją. I latarnie świecą dziś na biało i korony drzew wesoło szumią, liście tańczą, jakby mocno wiało, w rytm wieczornej muzyki, jak lubią. Na wieży zegar wybił godzinę… potem następną i jeszcze jedną, młodzieniec przywdział przesmutną minę, mordując pąsową różę biedną. Nie świecą przygarbione latarnie, liście zamarły, muzyka wyszła… Zakurzone buty zgasły marnie… Skończył się spektakl… Dziś nie przyszła. Choć włosy posrebrzone, ze ścian sypie się tynk, oczy zamglone, odpada ostatni gzyms. Choć wiele lat minęło, upływ czasu dał o sobie znać. Ciało przygarbione stanęło i żal było cokolwiek brać. Gdzie zielony marmur się podział, co zdobił prężące się schody? Nie ma już szyb kryształowych, nie ma tamtejszej urody. W oczach łez pełna studnia. Wokoło szaro i brudno. Nie słychać śpiewu i sąsiedzkiej rozmowy, Jest chuligański slogan drobno podwórkowy Czy nie żal skarbów historii? Bez niej nie powstanie nowe, lepsze. Smutek rośnie, bardzo boli. Pomyślcie o tym, póki jeszcze czas. 19 maja 1974 r. kard. Karol Wojtyła udzielił święceń kapłańskich wyjątkowo w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kapłani, którzy wtedy przyjęli święcenia, spotkali się w tej świątyni na jubileuszowej Mszy św. Wśród wyświęconych wtedy kapłanów byli: ks. Jan Borzęcki (pochodzący z parafii w Ludźmierzu), ks. Józef Gil (parafia Groń-Leśnica), ks. Józef Hajnos (parafia Klikuszowa), ks. Józef Andrzej Nowobilski (Białka Tatrzańska), ks. Jan Mrowca (Szaflary), ks. Paweł Sukiennik (Maniowy), śp. ks. Jan Kopytko (Maniowy, zmarł w 2012 r. w Kluszkowcach), śp. ks. Jan Skotnicki (Klikuszowa, zmarł w 2004 r. w Lasku). Jak zaznacza burmistrz Marek Fryźlewicz, święcenia kapłańskie w Nowym Targu były wyjątkowym gestem przyszłego papieża wobec Podhala i jego stolicy. W uroczystości, na zaproszenie ks. prał. Stanisława Strojka, proboszcza parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, wziął udział ks. Andrzej Fryźlewicz, kanonik Kapituły Katedralnej. Na jubileuszowej Mszy św. okolicznościową homilię wygłosił ks. Paweł Sukiennik, proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Niegowici, czyli pierwszej, w której przed laty pracował ks. Karol Wojtyła. Ks. Sukiennik nawiązał do dawnych wydarzeń. - Po 40 latach, wracając do tych chwil, można dostrzec wyraźne działanie Bożej łaski, która była nam przekazana z rąk kard. Wojtyły, a jednocześnie jej działanie przez kilkadziesiąt lat w naszym życiu i kapłańskim posługiwaniu. Widać ją też w całym pontyfikacie ojca św. Jana Pawła II, który dążył wytrwale do świętości i ją osiągnął, bo przecież święci żyją wśród nas - zaznaczył kaznodzieja. Na zakończenie Mszy św. burmistrz Fryźlewicz złożył życzenia księżom jubilatom. Przypomniał, że modlitewne spotkanie jest ważnym wydarzeniem dla Nowego Targu i Podhala w roku, w którym Honorowy Obywatel Nowego Targu został przez papieża Franciszka ogłoszony świętym, i to na kilka tygodni przed jubileuszem 35-lecia wizyty Jana Pawła II na nowotarskim lotnisku 8 czerwca 1979 r. « ‹ 1 › » oceń artykuł

wiersze na spotkanie po latach